niedziela, 15 grudnia 2013

20th Week Day 7 - last one

W końcu - ostatni dzień planu treningowego Cardio & Strength!
Byłem podekscytowany, ale też trochę zdenerwowany;-)
Plan wyglądał tak: Zeus, Metis, Artemis.

Zacząłem jednak od Artemisa, bo pomyślałem że najtrudniejsze zadanie wezmę na początek. Chciałem również wykorzystać więcej energii na poprawę wyników tego zestawu, które wciąż stoją w miejscu. Pomimo, że pierwsze 50 burpee zrobiłem chyba najszybciej w życiu, to wysiadłem na podciągnięciach i .. ostatnich burpee. Czas niemal ten sam co zwykle, kilka sekund słabszy od ostatniego.

7min przerwy i wziąłem się za Zeusa. Obiecałem sobie, że nauczę się w końcu stania na rękach, ale to jeszcze nie dzisiaj;) HSPushups pozostało w wersji modyfikowanej. Poszło bardzo dobrze - 1min do przodu i nowe PB:)

Na koniec zostawiłem sobie Metisa. Zrobiłem go zaraz po powrocie z parku, bo tam zrobiło się już trochę za zimno.
Ostatni zestaw z tego planu, więc powiedziałem sobie, że nie patrzę na ból i zmęczenie tylko jadę. No i jechałem, niemal na bezdechu;-)
Po skończeniu serce mnie trochę bolało, chyba z braku dotlenienia. Wynik jednak został moim nowym rekordem - 4:32min:]


15:12   Artemis   24:54min
            Zeus        18:19min
            Metis       4:32min

sobota, 14 grudnia 2013

20th Week Day 6 (EN)

I was freezing today.
Admittedly it was beautiful  sunny day but temperature was so low that even grass in the park was white, covered with white frost:D


Venus went exactly the same as last time. First round I finished in 3:30min so I was hoping for new PB but but with every minute I was getting slower
Max Pullup one rep better. Today I didn't try to do as much pull-ups as I can. I just did 15reps, then I did only 3reps for a one time, about 5-8 second rest and another 3 reps etc.


14.12   Venus         17:02min
            Max Pullup 100s/34


piątek, 13 grudnia 2013

20th Week Day 4 & 5

Czwartego dnia ostatniego tygodnia park pokrywała gęsta mgła. Widoczność poniżej 50m. Dziwnie się ćwiczyło w takich warunkach - byłem tam ok 15 i szybko zrobiło się ciemno,  ani śladu człowieka,  co jakiś czas słyszałem jedynie trzask  gałęzi. ..
W planie był mój najmniej lubiany zestaw: Hades. Nie przepadam za nim ze względu na zbyt dużą częstotliwość burpee;)
Pierwsza runda poszła szybko,  bo w ok 5 min, ale pozostałe dwie zajęły mi już 15ie minut. Wysiadałem na burpees. Skończyłem i tak z bardzo dobrym wynikiem:)
W planie były jeszcze brzuszki, ale było mi strasznie zimno, więc  przełożyłem je na następny dzień.
Następny dzień to Iris.  Wynik przyzwoity,  ale znowu złapała mnie lekka kontuzja,  tym razem dolna część pleców nieprzyjemnie mnie bolała. Z tego powodu trochę się porozciągałem i następnie wziąłem się za brzuszki.
W końcu udało mi się przekroczyć barierę 200 powtórzeń!!!
Co za  satysfakcja:]

12.12   Hades  20:52min
13.12   Iris       34:02min
          Max Situp 300s/203

środa, 11 grudnia 2013

20th Week Day 3 (PL)

Dzisiaj chyba ostatni taki dzień w tym roku - na dworze 10 stopni i świeci słońce:)
Podobnie jak wczoraj, dzisiaj też ćwiczyłem w towarzystwie wielojęzykowego przedszkola:D

W Poseidonie prawie udało mi się osiągnąć mój cel 5 minut;  zabrakło jedynie 3 sekund.
ale zawsze to nowy PB.
Nastepnie miałem Max Squat. Po ostatnich problemach z przysiadami myślałem że będzie ciężko.  Było ciężko,  ale wynik wyszedł zadowalający:) Chociaż do mojego wpisu z przed 3 miesięcy to mi jeszcze daaaleko.
Podczas wykonywania Dione dałem z siebie dosłownie wszystko, chciałem się zmieścić w 26 minutach. 
Nie brałem przerwy na wypicie wody,  tylko raz wytarłem twarz ręcznikiem, 2 razy po 25 sekund  odpoczywałem po 3ej i 5ej serii pajacyków, a także Leg Levers dzieliłem na dwa etapy.
Przyniosło to świetny rezultat,  ponieważ mam nowy rekord w Dione - 25:35 minut! !  
Czuję się zajebiście:-)
Tylko trochę głowa ze zmęczenia mnie boli;)

11.12   Poseidon    5:03 min
            Max Squat 300s/197
            Dione         25:35 min

wtorek, 10 grudnia 2013

20th Week Day 2 (EN)

The bar in the park was so cold that even with gloves my fingers were freezing;)

First 50 burpess in Artemis went easy.
But I failed in pullups. It took me about 6 minutes to do 50 repetitons. I wasn't so bed even at the beginning of Freeletics program. Pushups went great, and I squats went better then yesterday. At the last burpees my legs were so exhausted that it took me forever to finish whole workout
After 7min rest I did Max Situp from the plan. I achived new PB and almost reach my goal:-)

Dzisiaj miałem trochę widzów w parku:
Kiedy się rozciągałem przed Artemisem jeden z dzieciaków spytał: Czy Pan jest ninja? :D


10.12   Artemis       24:48min
            Max Situp   300s/199